Studzienka Bamberki

STUDZIENKA BAMBERKI

Zdjęcie pulchnej dziewczyny w bamberskim stroju ludowym, z dwiema konwiami zawieszonymi na nosidłach (tzw. szońdach) to jeden z najbardziej popularnych obrazków z Poznania. Bamberka to – obok sylwetki poznańskiego Ratusza, koziołków oraz Okrąglaka – najbardziej rozpoznawany symbol Poznania.

Pomysłodawcy, fundatorzy i twórcy tej „rzeźby reklamowej” w najśmielszych snach nie mogli przypuszczać, że zyska ona tak wielką popularność i stanie się ikoną Poznania. Bamberka ufundowana została przez kupca handlującego winami – Leopolda Goldenringa. Stanowiła element małej architektury o charakterze użytkowym, zdobiła Stary Rynek, a równocześnie promowała fundatora i prowadzone przez niego przedsiębiorstwo handlu winami. Poznański architekt Stahl wykonał projekt cokołu, a odlany z brązu posąg zaprojektował berliński rzeźbiarz – Joseph Wackerle. Pozowała mu – pracująca w firmie fundatora – Jadwiga Gadomska (lub Gadymska) z Winiar. Na jej miejsce pracy wskazują konwie używane wówczas w winiarstwie.

Projekt od początku miał charakter użytkowy. U stóp Bamberki znajdował się basen, do którego woda spływa dwoma strumieniami, który służył jako poidło dla koni. Niżej znajdowały się dwa małe poidła dla psów, które nie zachowały się do czasów współczesnych. Ze studzienki Bamberki często korzystali także ludzie, którzy chłodzili się wodą z basenu, pili wodę tryskającą spod konwi, licząc być może że będą beneficjentami cudu i czerpiąc wodę z winiarskich konwi, poczują smak wina.

Bamberska powstała jako figura reklamująca przedsiębiorstwo winiarskie Goldenringa, jednak poznaniacy od początku ją polubili i traktowali jako swój pomnik. Przydało się to w maju 1919 roku, kiedy to poznańscy Polacy, odurzeni euforią wynikającą ze zrzucenia pruskiego jarzma, świętowali pierwsze dni wolności i entuzjastycznie niszczyli symbole niemieckiej dominacji. Padły wówczas w mieście wszystkie pruskie pomniki, z cokołu zrzucono nawet popiersie poety Friedricha Schillera, którego jedyną winą była fakt, że romantyczne wiersze pisał po … niemiecku. Bamberce nikt nie uczynił najmniejszej krzywdy, Bamberka była już bowiem poznańska i całkowicie spolonizowana.

W okresie międzywojennym Studzienka Bamberki znajdowała się w innym miejscu, przy budach chlebowych znajdujących się na północnej ścianie Ratusza. Zbigniew Zakrzewski w książce „Ulicami mojego Poznania” wspomina to miejsce.

Przy tylnej ścianie Ratusza widzimy studzienkę z bamberką, postawioną na krótko przed pierwszą wojną światową przez winiarzy Leopolda Goldenringa własnym sumptem. Dzieło Goldenringa było formą reklamy, a postać bamberki miała uhonorować pracownice winiarni, bamberskiego rodowodu. Siedząc na stopniach studzienki z bamberką, która za mych młodych lat mieściła się przed domkami budniczymi, kobiety wiejskie sprzedawały tutaj przeróżne zioła – pokrzywę, skrzyp, czarcie żebro i tym podobne. Nasza zacna pomoc domowa leczyła nasze dolegliwości żołądkowe właśnie owym czarcim żebrem, zakupionym u stóp Ratusza. Bamberka przypomina mieszkańcom Poznania ich bawarskie po części pochodzenie.

Dziś Bamberka znajduje się na Starym Rynku u zbiegu ul. Ratuszowej z Różanym Targiem, jednak nie jest to jej pierwsza lokalizacja. Pulchna dziewczyna z ciężkimi konwiami na nosidłach przez ostatnie 100 lat, sporo bowiem wędrowała po mieście. Pierwotnie ustawiona została przed domkami budniczymi na wprost wylotu ulicy Woźnej. W 1929 roku na wniosek władz miejskich przeniesiona została na zachodnią ścianę ratusza, od strony ul. Wronieckiej, gdzie stanęła rok później. Po zakończeniu wojny prawie 20 lat spędziła zamknięta w miejskich magazynach i dopiero w 1964 roku ustawiono ją, tym razem na ul. Mostowej przed budynkiem dawnej loży masońskiej, w którym obecnie znajduje się muzeum etnograficzne. Po kolejnych 13 latach w 1977 roku powróciła na Stary Rynek i stanęła na obecnym miejscu przy Różanym Targu. Do wędrówek Bamberki nawiązuje wiersz Kazimiery Iłłakowiczównej Bambereczka

 Stała Bambereczka pod ratuszem,

deszcze na nią padały, śnieg prószył,

marzły jej ręce nieduże, drętwiały stopki drobne…

Majstrowała wiara przy budowie: żaden się jej nie podobał.

… Jeden – że robił za wolno,

drugi – że się nadto mozolił,

trzeci – nos miał zawsze na kwintę,

czwarty – śmiał się bez żadnej przyczyny…

Więc zlepili ratusz na nowo: stoi, mocno się trzyma,

ale Bambereczka odeszła i dotąd jej jak nie ma, tak nie ma.

W wierszu Bamberka w Poznaniu pisała o niej także inna poetka – Jadwiga Badowska.

Bamberka / w kołowrocie zdarzeń
stoi z wiadrami / pełnymi marzeń.                                                                                              
Chciałaby z tobą / iść na lody,
ugasić pragnienie lemoniadą.                                                                                                

Na upale / ciężko jej stać
w serdaku i koralach.

Bamberko, nie chodź / do studzienek po wodę,
wody nie ma w rynku, / jest w rzece, / w Warcie,                                                                   a tam płyną barki, / radzę ci więc, warto,                                                                                     popłynąć nimi daleko, / za miasto.

Bamberka jest symbolem kultury bamberskiej. Bambrzy w Poznaniu pojawili się na początku XVIII, na zaproszenie władz miejskich, które poszukiwały osadników, którzy ożywią wsie podpoznańskie zrabowane i spalone w czasie wojny północnej, a potem wyludnione skutkiem panującej w okolicach miasta zarazy. Jedynym warunkiem stawianym przez władze było to by osadnicy byli katolikami. Początkowo wyróżniali się oni bardzo językiem i barwnymi strojami, ale wkrótce pod wpływem polskiej szkoły, Kościoła oraz polskiego otoczenia szybko się spolonizowali i już w XIX wieku wielu z nich wspierało polskie ruchy niepodległościowe. Do dziś stanowią oni istotny element krajobrazu Poznania, który jest kultywowany. Wspomnieć w tym miejscu warto o „Zagrodzie bamberskiej” – uroczym kompleksie hotelowo-gastronomicznym przy ul. Kościelnej i św. Wawrzyńca, czy sąsiadującym z nią projekcie deweloperskim „Bamberski Dwór” nawiązującym stylistyką do bamberskiego budownictwa. Pojęcie bamber w Poznaniu utraciło zresztą swój narodowy kontekst i określa się nim po prostu dobrego, bogatego gospodarza.

Tradycje bambrów poznańskich kultywuje Towarzystwo Bambrów Poznańskich, a pamiątki po bamberskich mieszkańcach podziwiać można w otwartym w 2003 roku Muzeum Bambrów Poznańskich przy ul. Mostowej 7, tam gdzie przed laty gościła figura Bamberki. Przy studzience Bamberki spotkał się w 1998 roku z poznańskimi Bambrami kanclerz Niemiec Helmuth Kohl.

Bibliografia:

  • Jadwiga Badowska,
  • Kazimiera Iłłakowiczówna, Bambereczka, [w:] Pozdrawiam moje miasto, s. 106.
  • Maria Paradowska, Bambrzy. Mieszkańcy dawnych wsi Poznania, Poznań 1998, s. 203.
  • Maria Paradowska, O historii Bambrów inaczej, Poznań 2003.
  • Janusz Pazder, Wędrujący pomnik, czyli dzieje poznańskiej Bamberki, „Kronika Miasta Poznania2/2001, s. 109-115.
  • Barbara Stachowiak, Bamberka czy Szamotulanka?, „Kronika Miasta Poznania”, 1/90, s. 51-62.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *